Znajdziesz tu coś o postarzaniu i ozdabianiu mebli poprzeplatane drobnymi życiowymi przemyśleniami i szczyptą humoru, ale nade wszystko jest to blog poświęcony mojej skłonności do decoupage.

Na drzewie

środa, 23 lutego 2011

Dzień dziś miałam jakby walec po mnie przejechał  i spłaszczył jak psa Hackelbery a wczoraj ekstrakcję ząbka, więc odrobina malkontenctwa musi dzisiaj znaleźć swoje ujście.

Znowu zmieniłam szablon bloga jak widać a podejmowanie decyzji trwało dobre pół dnia, więc jeśli ktoś wszedł w poniedziałek to, mógł być w szoku, bo szablon, co kilka minut zmieniał się jak w kalejdoskopie. Stanęło właśnie na tym i jest on dość dobrze dopracowany, co wiem dopiero po pół roku prowadzenia bloga a wszystkie elementy układają się w nim jak w puzlach, ale jest też dość rozpowszechniony i mam nadzieję, że nie będzie się jeszcze bardziej rozpowszechniał, bo znowu będę kombinować. Nie chcę, ale muszę.

Jeśli chodzi o rękoczyny dekupażowe jakoś nie mogłam skończyć tych kilku prac, bo ciągle coś mi się nie podobało i błądziłam z kolejnymi pomysłami jak dziecko we mgle. Główny cel był, ale jakoś po drodze się rozmył, ponieważ chciałam zobaczyć jak wyglądają różne kolory farby rzucone na białe tło a potem przetarte, ale ponieważ nie mam cierpliwości żeby coś na sucho wypróbować, to po przecierkach było malowanie żeby potem znowu coś przecierać. Taki dekupażowy efekt jojo. Szafeczkę na klucze zrobiłam z taką właśnie przecierką, ale jej nie pokażę, bo jest zupełnie do bani i będzie dłuugie szlifowanko a do tego szlifowanka ustawiła się już kolejka jak przed Kasprowym. I tak na pierwszy ogień idzie wieszak, bo jakoś mi wyszedł i nie będę na niego zrzędzić.



Na chusteczniku zadebiutowałam z pastą strukturalną i szablonem a czaiłam się do tego od kilku miesięcy, bo wydawało mi się, że to tylko dla noblistów. Póki, co to próba mikrofonu, bo pasta, którą kupiłam jakaś mocno chropowata i nie tego się po niej spodziewałam a pasta postarzająca z kolei dotarła nie w tym kolorze, w którym zamówiłam, ale być może to wszystko jest rąbkiem u spódnicy. Postarzyłam go dość mocno, bo wrzucenie serwetki ze wstążką w kolorach landrynek na „nagi” chustecznik spowodowało lekkie mdłości od nadmiaru słodyczy i musiałam ją czymś zrównoważyć tym bardziej, że małżonek łypał okiem trochę nieprzychylnie i nawet odważył się coś mruknąć.




O desce niewiele mam do powiedzenia poza tym, że pierwszy raz cieniowałam różnymi kolorami no i można by te cienie nazwać - przepraszamy, że żyjemy, mimo, że za każdym razem obiecuję sobie, że zrobię je z większym rozmachem to kończy się tak samo – cieni widać tyle, co kot napłakał. Ot - blaski i cienie cieniowania. Przypomniało mi się jak w szkole średniej nauczyciel od fizyki zapytał jednego z ancymonów klasowych ile waży cień  a ów się zaczął zastanawiać i niestety nie pamiętam już czy padła jakaś odpowiedź.




Kuferek jest z recyklingu i wygląda jakby wiele przeszedł, a to, dlatego, że naprawdę wiele przeszedł, ponieważ kupiłam go w secend handzie i żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia, przed przeszlifowaniem, albowiem ktoś również debiutował na nim z decoupage i wyszło coś, co można streścić w trzech wielokrotnie cytowanych na tym, blogu słowach: pomalować, nalepić i już, ale jeszcze modlić się żeby się nie odkleiło, bo końcówki motywów powiewały jak chorągwie na sztormowym wietrze.



 



Statystycznie rzecz ujmując szklanka jest dzisiaj do połowy pusta, ale takie dni też się zdarzają i często bywają dość cenne w życiorysie a przy okazji chciałabym postawić dość odkrywczą hipotezę naukową taką mianowicie, że jest korelacja między nastawieniem psychicznym a efektami uzyskanymi mając jednak cały czas na uwadze tę drugą pełną połowę szklanki.



Życie jest jak jazda na rowerze. Żeby utrzymać równowagę musisz poruszać się naprzód.

Podobno Albert Einstein

 


 
sobota, 18 września 2010

Dziś kilka słów o moim dokupażu na wyrobach, które już miały lub będą miały kontakt z alkoholem. Butelek nie kocham, ale wkrótce pewnie będę się musiała przełamać, bo to czysty recykling i oszczędność, choć dewiza nieważny smak wina ważny kształt butelki zaczyna mnie już powoli obowiązywać. Nie kocham butelek, więc zrobiłam trzy drewniane pudła do alkoholu każde w innej kolorystyce. Fajnie się je robiło serwetki nawet nie musiałam przycinać na milimetr po prostu owinęłam pudełko jak szalikiem, ale teraz nie mam na nie miejsca i gdzieś tam zalegają kąty. Co robi szalony dekupażysta  nawet   amator jak mu coś zalega i nie ma na to coś miejsca? Kupuje następne najlepiej takie same (okazyjnie) teraz zalegają gromadnie.





wtorek, 31 sierpnia 2010

Ramki zaczęłam od różyczek, nutek i aniołków, które jak większość pań bardzo lubię, ale po jękliwym komentarzu męża postanowiłam "ewoluować" (czytaj: chwilowo zaniechać naklejania na kolejne ramki różyczek, nutek i aniołków ze względu na wyczerpanie odporności męskich oczu na oglądanie kolejnych ramek z różyczkami, nutkami i aniołkami ponieważ z każdego możliwego pudła wyzierają serwetki z różyczkami, nutkami i aniołkami, które to różyczki, nutki i aniołki są przeze mnie bardzo lubiane jak to napisałam w wierszu pierwszym tego wpisu, a na dowód tego można zobaczyć, że wiele kolejnych prac na tym blogu jest oblepionych różyczkami, nutkami i aniołkami uff….) Pierwszy komplet to my i nasze polskie góry i potoki wciśnięte w ramki ozdobione właśnie różyczkami, nutkami i aniołkami, zdjęcie drugie ramki z innym motywem.




I jeszcze poniżej kilka obrazków, które wykonywałam na różnych stopniach zaawansowania dekupażowego.





wtorek, 24 sierpnia 2010

Chciałabym pokazać szafeczkę na klucze kolorach złota, miedzi i oliwki ze wzorem rajskiego ogrodu na papierze do scrapbookingu. Przeszła kilka różnych metamorfoz jej droga do takiego wyglądu była dłuuuga a w rezultacie wygląda tak. Zawsze po kilku rustykalnych stonowanych pracach mam ochotę na coś kolorowego i bogatego, więc padło na złoto.





| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
Moje interesy
Moje prace
Moje ulubione
Mój drugi świat
Sklepy dekupażowe
Sklepy domowe
Z wiejska
Zupełnie inna bajka
PustaMiska - akcja charytatywna
Web Counter
Galeria Unikatu