Znajdziesz tu coś o postarzaniu i ozdabianiu mebli poprzeplatane drobnymi życiowymi przemyśleniami i szczyptą humoru, ale nade wszystko jest to blog poświęcony mojej skłonności do decoupage.
Blog > Komentarze do wpisu

Wariacje na temat bluszcza


O ile miałam wielką ochotę na oplątanie bluszczem wszystkiego, co mi wpadło w ręce tak ten bluszczowy komplet na razie odarł mnie z dalszej ochoty na ozdabianie nim czegokolwiek, bo wycinanie go to neverending story i tylko wyrobienie sobie odpowiednio zagęszczonych ruchów i kombinacji co wyciąć, a co zostawić pozwoliło mi jakoś doczołgać się do celu. Poza tym wszędzie ścinki podobnie jak przy toile de youy, odleżyny na paluchach, ale w końcu decoupage jak każda inna pasja posiada plusy dodatnie i minusy ujemne a to, co najlepsze tkwi na samym końcu, który jak horyzont pojawia się i znika a wszystko trwa dłużej niż się planowało. Pomyśleć, że przez moment przyszło mi do głowy wycieniowanie tego bluszcza. Nie żebym była niezadowolona wręcz przeciwnie zupełnie nie było powodu do rozdzierania szat, pomysły nasuwały się płynnie jak cumulusy jeden po drugim i mimo całej gamy emocji kołysały się one bardzo równomiernie i w rezultacie nic bym nie zmieniła tym bardziej, że cierpliwość to podobno łagodna forma rozpaczy uchodząca za cnotę, więc postanowiłam wypróbować czy rzeczywiście działa i zastanowiłam się natychmiast czy nie powinnam powoli przymierzać się do wywieszenia białej flagi? Ale o czym będę wtedy pisać?




Pierwsza jest karafeczka dla Mireczka, w której będzie naleweczka, że tak powiem podwójnym rymem. To oczywiście prezent z okazji zbliżających się imienin Mirosława, który nie czyta bloga więc spokojnie mogę wrzucić tę karafkę.



Cały komplet powstawał z przeznaczeniem dla faceta, więc musiałam naradzić się ze swoim osobistym animusem, aby ozdobić go w sposób odpowiedni dla męskiego osobnika, stąd ten męski zegarek i odrobina alkoholu, które są tu moim zdaniem bardzo na miejscu, ale nie wiem czy nie myślę stereotypowo. Użyłam jednoskładnikowego cracle, którego wciąż trzymam się dość kurczowo, ponieważ z dwuskładnikowcem jakoś nie udaje mi się zaprzyjaźnić, bo kolejne próby używania go zapewne w sposób nieodpowiedni powodowały, że pęknięcia były a jakoby ich w ogóle nie było i pomyślałam sobie, że decoupage to chyba jedyna dziedzina, gdzie pęknięcia są nie dość, że bardzo pożądane to jeszcze romantyczne.



 

Jeśli być marnym musisz to choć w tłumie.

wtorek, 08 lutego 2011, kraszynka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/08 20:29:52
Jestem pod ogromnym wrażeniem
-
Gość: Mira, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/02/09 10:27:14
Nie lubię bluszczu. Nie lubię spękań jednoskładnikowych. To dlaczego do diabła tak mi się podoba ten męski zestaw? Może dlatego, że ładny ;))) bardzo ładny ...
A bluszczu i tak nie lubię ;)
-
kraszynka
2011/02/09 13:19:19
Tak to jest Miro. Ja też patrzyłam w sklepiku serwetkowym na pewną serwetkę z różami i myślałam o niej - eee taka sobie. A potem zobaczyłam na Twoim blogu (ten komplet, który widnieje na stronie główne)j i bardzo mi się spodobała i właśnie ją zamówiłam. To trochę inny przypadek, bo ty dalej nie lubisz bluszcza, a ja polubiłam tą serwetkę, ale cudze pomysły są dla nas odkryciem, że może być inaczej, niż w naszych wyobrażeniach i coś da się z tym zrobić.
I jeszcze nie wiem jak ta deska kuchenna ma się do faceta, ale czasy się zmieniają i może się ma.
Pozdrawiam
Grażyna
-
ren-ya
2011/02/09 16:57:37
Kraszynko, piękny zestaw! Mnie się bardzo bluszcz podoba. Mam papier z takim motywem i nawet pomysł, jak go wykorzystać, ale to w bliżej nieokreślonej przyszłości, bo teraz wciąż kuchenne fronty są na tapecie:).
-
kraszynka
2011/02/09 18:27:16
Wiem, Twoje fronty to spory kawałek roboty. Co do bluszcza jest bardzo uniwersalny i można go używać na wiele sposobów i po krótkim odpoczynku na pewno do niego wrócę.
Pozdrawiam
-
2011/02/10 16:34:25
A ja lubie bluszcz :) i bardzo fajny zestaw z nim powstal :), podoba mi sie :)
Poz.Dana
-
kraszynka
2011/02/10 18:38:28
Cieszę się Danusiu, że Ci się podoba.
Grażyna
-
deco-pasja
2011/02/12 00:34:46
Fajny bluszczowy komplecik! Wspomniany M.będzie zadowolony, tak sądzę, no ja by była ;)
-
Gość: Mira, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/13 07:30:41
Nie wiem jak deska ma się do tego konkretnego, obdarowanego nią Faceta, ale jeśli jest podobny w pasjach do mojego M., to się ucieszy. A potem (jak to mężczyzna...praktyczny i konkretny) zacznie jej używać :)) Zauważyłam,że mężczyźni zawsze muszą mieć coś PO COŚ...nie ot tak, jak my BO ŁADNE...
PustaMiska - akcja charytatywna
Web Counter
Galeria Unikatu