Znajdziesz tu coś o postarzaniu i ozdabianiu mebli poprzeplatane drobnymi życiowymi przemyśleniami i szczyptą humoru, ale nade wszystko jest to blog poświęcony mojej skłonności do decoupage.
Blog > Komentarze do wpisu

Święta, święta i po świętach...

Jeśli chodzi o mnie nie spędziłam świąt w sposób wymarzony, bo po pierwsze Roman, czyli kot pali-kot prawdopodobnie uderzył się w łepek i zaczął nam powoli schodzić ze świata, więc w sobotę było poruszenie rodzinne i dezorientacja dopiero zastrzyki doprowadziły go do pionu. Ale to nie wszystko, bo przedtem męża rozbolał ząb, więc w dużej części spędziliśmy święta w 24-godzinnych  klinikach weterynaryjnych i dentystycznych lub na odwrót zależało od dnia, co prawda nie my jedni tam byliśmy, bo jeszcze cała masa innych pechowców ludzkich i zwierzęcych.

Już w niedzielę około południa oba problemy rozwiązaliśmy pozytywnie i moglibyśmy zacząć świętowanie, kiedy dotarło do nas, że to prawie koniec świąt i trzeba iść do roboty. Jednak mogę powiedzieć, że równowaga w przyrodzie została zachowana, bo kot odzyskał wzrok i szaleje jak szalał a mąż stracił ząb i też jest zadowolony. 




Jeśli chodzi o to, o co tu chodzi najbardziej, czyli o decoupage mały sukces, bo nie stłukłam donicy od tego kompletu zrobionego na zmówienie. Robiłam go bardzo szybko i nie do końca jakbym chciała, bo czas najwyższy zmierzyć się z kolorowym cieniowaniem i znowu nie wyszło, bo przydałaby się wolna głowa do opanowania nowej rzeczy a nie było takowej w zasięgu i takie tam różne wymówki przed samą sobą. Mimo wszystko uważam, że szklanka jest do połowy pełna.


Jeszcze pokażę prezenty, które otrzymałam od moich uzdolnionych koleżanek. Na zdjęciu pierwszym na naszym imponującym gabarytowo stoliku śliczny na szydełku zrobiony komplet do kawy od koleżanki z blogu - Szydełko, decoupage, kuchnia i nie tylko  a w dalekim tle śpiący Roman w swojej kolorowej kawalerce jeszcze przed urazem łepka. 




Zdjęcie drugie to śliczna buteleczka zdekupażowana przez osobę, która nie prowadzi bloga i jeszcze, co istotne z pyszną nalewką w środku  oczywiście hand made. Zdjęcie jest również z Romanem w tle, ale trzeba się trochę przyjrzeć na zasadzie - znajdź kota.







Wszyscy jesteśmy przywiązani do losu,

Jedni łańcuchem złotym i luźno

Drudzy zardzewiałym i ciasno.

Jaka różnica...



poniedziałek, 27 grudnia 2010, kraszynka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/12/31 18:08:19
Oj ,to mieliscie przezycia:( dobrze ,ze wszystko sie skonczylo szczesliwie:)
Wszystko co wezmiesz to cudo wyczarujesz :) slicznie ,slicznie a kota znalazlam :)
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku zyczy Dana
-
sasia73
2011/01/03 08:19:21
Szklanka jest zdecydowanie do połowy pełna! Komplet bardzo ładny!
Czy znalezienie wąsów kota liczy się jako znalezienie całego kota? :))
Pozdrawiam noworocznie!
-
kraszynka
2011/01/03 13:37:34
Bingo. Znalezienie kawałka kota jest rozwiązaniem całego zadania. Gratulacje.
Również pozdrawiam w Nowym Roku.
Grażyna
PustaMiska - akcja charytatywna
Web Counter
Galeria Unikatu