Znajdziesz tu coś o postarzaniu i ozdabianiu mebli poprzeplatane drobnymi życiowymi przemyśleniami i szczyptą humoru, ale nade wszystko jest to blog poświęcony mojej skłonności do decoupage.
Blog > Komentarze do wpisu

Ambaras

To taki mój, decowytwór, który zrobiłam w jednej części dość dawno, w drugiej części niedawno teraz wszystko zrobiłabym zupełnie inaczej, ale już nie mam do niego siły.

Otóż w spadku po dziadku odziedziczyłam piękną, siermiężną ponad pięćdziesięcioletnią dechę i postanowiłam ją ozdobić czymś nie banalnym i okazało się trudnym, bo zaczynałam i szlifowałam trzy razy. Zależało mi na pozostawieniu jej po części surowej, bo aż szkoda zalepiać lub zamalowywać całość ze względu na piękne, wyraźne słoje. Wybrałam między innymi szaro-brązowy wzór toila, do którego kupienia przymierzałam się kilka razy, bo serwetka wyglądała w internecie dość ciekawie, ale buro jednak jak już zamówiłam jedną natychmiast poleciałam po całą paczkę, choć raczej nie było takiej potrzeby do tego zadania. To tyle o desce.



Również w spadku po dziadku dziedziczyłam okazały słój i postanowiłam przyozdobić go do kompletu z dechą.
 


Ale nie wyszło. Mimo, że miałam nadzieję, że razem stworzą piękną dobraną dzięki korpulentności parę, która kiedyś będzie zdobiła wnętrze stojąc blisko siebie zaszedł ambaras. Nie pasują do siebie i mam dość dobierania farby pod kolor deski, ścierania farby, bo dwa razy go malowałam i marnowania materiałów. Będą stały w oddzielnych kątach. 




I jeszcze tradycyjnie już kilka fotek toile wyszperanych z innych źródeł.




 


piątek, 15 października 2010, kraszynka

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
PustaMiska - akcja charytatywna
Web Counter
Galeria Unikatu